|
On, Ona czyli dowcipy które rozumieją tylko mężczyźni |
|
|
19.04.2008. |
|
Leży facet na łożu śmierci. Lekarz powiedział, że nie dotrwa do rana.
Nagle poczuł z kuchni zapach jego ulubionych ciasteczek czekoladowych
zrobionych przez żonę. Ostatkiem sił wydobył się z lóżka i czołga się do
kuchni. Zapach tych ciasteczek przypominał mu dzieciństwo, on wiedział, że
zasmakuje ich po raz ostatni.
Wczołgał się do kuchni i widzi jak jego żona przygotowuje te ciasteczka,
hehehe
o których teraz marzył.
Ostatnimi siłami sięgnął po jedno i w tym momencie żona zdzieliła go ścierką
mówiąc: - Zostaw kurwa, to na stypę!
Żona otwiera drzwi, a tam mąż stoi z owcą pod pachą i mówi:
- To jest ta świnia którą posuwam!
Na to żona:
- Ty idioto! To nie świnia tylko owca!
- Zamknij się do owcy mówiłem!!
Facet kupił sobie fajny duży telewizor, przyniósł do domu, żona patrzy, a na
pudle sporo jakichś znaczków informacyjnych.
- Kochanie co oznacza ta szklanka na opakowaniu? - pyta żona.
- To znaczy, że zakup trzeba opić.
- Jest po prostu za gorąco, żeby włożyć ubranie - powiedział mąż wychodząc
spod prysznica.- Jak sądzisz, kochanie, co powiedzieliby sąsiedzi, gdybym w
takim stanie wyszedł strzyc trawnik?
- Prawdopodobnie, że wyszłam za ciebie dla pieniędzy - odpowiedziała żona.
- Podobno twoją żonę rżnie całe miasto?!
- Też mi miasto, 20 tys. mieszkańców...
Przychodzi facet do pubu, kładzie 100 złotych na barze i mówi do barmana:
-Nalej mi, bo zaraz padnę! Dowiedziałem się właśnie, że mój ojciec jest gejem.
Za dwa tygodnie ten sam facet przychodzi, kładzie forsę i mówi:
-Nalej, bo zaraz padnę! Dowiedziałem się właśnie, że mój brat jest gejem.
Po tygodniu facet znów przychodzi i bez słowa kładzie 100 złotych na barze.
Barman pyta:
-Czy jest ktoś w twojej rodzinie, kto sypia z kobietami?
-Tak, moja żona! Właśnie się o tym dowiedziałem...Nalej!
Siedzi dwóch facetów w knajpie, rozmawiają i pija piwo, w pewnej chwili
jeden pyta:
- powiedz mi Kaziu, czy ty robisz to z żona czasami w tą drugą dziurkę?
- Coś ty, żeby w ciążę zaszła.
TIR-owiec wraca do domu po długiej trasie i mówi do żony:
- No, Wieśka przywitaj starego ładnie w domu, na kolanka i laseczkę
proszę... .
Ona na kolanka cyk i jedzie laseczkę... .
Koleś dochodzi i mówi:
- Uffff, no wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej! |