|
|
Znalezione w Sieci |
|
12.04.2008. |
|
Skąd się biorą koleiny?  Wygniatanie kolein Jadąc ostatnio po Polsce, podczas wyprzedzania ciężarówki marki Scania (pozdrowienia dla kierowcy) zatańczyłem swoim busem na koleinach. Od razu zostało to przez kierowcę za mną skwitowane, że "busik mu przed maską lambadę tańczy". Jak już z powrotem wjechałem w koleiny po swojej stronie nawiązała się miła rozmowa.Otóż, doszliśmy do wspólnej konkluzji, iż winnym powstawania kolein na drogach są... cykliści (o Żydach i Masonach mowy nie było). Dlaczego? Otóż, ciężarówka na placu manewrowym nie pozostawia za sobą żadnych kolein. Tak przynajmniej relacjonowali biorący udział w dyskusji inni użytkownicy dróg. Jednak wszyscy zgodnie stwierdzili, że podczas jazdy rowerem po różnych drogach, pozostawia on za sobą duże koleiny. Śmieszym jest fakt, że po przerwie kolacyjnej, i udaniu się w kierunku prostopadłym do zapowiadanego kierunku jazdy mojego rowerowego rozmówcy, inny kierowca narzekał na tych "chrzanionych rowerzystów" - a o tej sprawie dowiedział się będąc w Warszawie. "Wykręć pijakowi wentyl"
Konkluzja jest taka, że po naszych drogach jeździ zbyt dużo rowerzystów. Niestety wielu z nich jest zatankowanych do pełna, czym stanowią zagrożenie dla innych użytkowników dróg. Wiele wypadków do których dochodzi porą nocną dochodzi dlatego, że tych mniejszych, równoprawnych użytkowników dróg nie widać. Ponieważ nasi politycy mają w zwyczaju wykonywanie głupich posunięć (ach to umiłowanie wszelkiej tolerancji), podpowiadam im, coby rozpoczęli dyskusję na temat tych mniejszych użytkowników dróg. W wielu wypadkach wykręcenie takiemu delikwentowi wentylków, włożenie ich do kieszeni (coby mnie nikt znowu nie posądzał o podżeganie do popełnienia przestępstwa) uchronić może tego człowieka przed bliskim spotkaniem ze Świętym Piotrem. I choć to nie do nas (czytaj dużych użytkowników dróg) należy dbanie o tych samobójców - my o ich istnieniu doskonale wiemy. Jednak zanim zainterweniuje policja (informowana przez tych dużych), delikwent w wielu przypadkach ląduje pod kołami innego samochodu, wzbogacając kolekcję przydrożnych krzyży.
Bo ci, za którymi ugania się policja są najmniej groźnymi użytkownikami. Kierowca TIR'a obwarowany przepisami o czasie pracy musi się do nich stosować, ponieważ 'krokodylki' nie śpią. Kierowcy ci mają większe pole widzenia, i na wiele zagrożeń reagują znacznie szybciej niż pozostali. Dalej - są oni świadomi faktu, iż prowadzą maszynkę do zabijania - bo takim czymś jest zderzenie ciągnika z jakąkolwiek osobówką. Zagrożeniem nie są również inni kierowcy zajmujący się usługowo transportem. Oni też znają swoje możliwości i możliwości samochodu, więc ponad nie nie wychodzą. Zagrożeniem są nie tylko pijani rowerzyści, ale również inni jeżdżący na podwójnym gazie, jak i ci, którzy mając CB radio zainstalowane w samochodzie bawią się na dziurawych drogach 'rajdowcóff", samochodami swoich tatusiów.
Niech wypowie się jakiś policjant, ile procentowo wypadków powodowanych jest przez kierowców TIRów, a ile przez kierowców osobówek. Również niech potraktują to procentowo, to znaczy ilość wypadków na liczbę zarejestrowanych pojazdów danego typu. A do naszych kochanych chłopców (foto)radarowców, zarówno tych oznakowanych jak i tych nieoznakowanych: musicie się bardziej chować. Mobilna załoga CB radia czuwa, i swoim ulubionym teletubisiom życzy miłego stania w krzakach.
|
|
|
17.02.2008. |
 Czy jest to symbol wymyślony przez nazistów? Pewien gest wywołuje burzę w mediach, ilekroć się gdzieś pojawi. Jego demonstrowanie podlega penalizacji, a w publicystyce roi się od głosów albo z tego zadowolonych, albo narzekających, że podlega za słabej penalizacji. Chodzi oczywiście o rzymskie pozdrowienie, uznawane przez autorów medialnych komunikatów – a więc zapewne i przez wszystkich nieszczęsnych ludzi, którzy swą wiedzę o świecie czerpią głównie z telewizora i/lub gazet – za symbol nazistowski.Reporterzy TVN zwykli je nawet nazywać robieniem ‘hajhitla’. Cóż, jeśli ktoś ma pracowników p. Waltera (oraz innych prasowych i telewizyjnych bonzów) za autorytety w dziedzinie historii czy nauk politycznych, pozwolę sobie już na wstępie niniejszego tekstu wyzwać go od naiwniaków. Jeśli zaś któryś z czytelników tego artykułu uważa salut rzymski za propagowanie nazizmu, to po pierwsze też jest naiwniakiem, a po drugie niech nie traci czasu na dalszą lekturę, tylko natychmiast telefonuje na policję, pisze zawiadomienie do prokuratury i szuka sposobu na zaalarmowanie ABW. Tekst pokazujący całą prawdę o Salucie Rzymskim. Czyli popularnym w owych mediach "geście nazistowskim". Znaleziony kiedyś w sieci doczekał się właśnie miejsca na tymże blogu.
|
|
Czytaj całość…
|
|
|
25.10.2007. |
 xxx-nuty Dziś znajomy przysłał za pośrednictwem poczty pantoflowej następujący oto plik: Do dziś mam dylemat czy te nuty przypominają neumy, czy też jakąś nowszą notację. Ale akordy zbudowane z tych nut są dosyć interesujące, nieprawdopodobne wręcz rozwiązania harmoniczne. Tylko siąść i grać :)
|
|
|
19.10.2007. |
 Hrubieszów, XXI wiek - foto hrubieszow.info XXI wiek. Wschodnia Polska.Tak oto wygląda Polska C. Niezależnie od tego co mówią politycy, co deklarują partie tak jest i będzie. Nieważne co mówią poszczególne partie. Nie liczy się to co mówią Niezależnie od tego, czy w Sejmie będą przedstawiciele tej czy innej partii, czy będzie większy czy mniejszy socjalizm w kraju - takie obrazki będą się pojawiały. Bo czy zależy nam na dobrym pokazaniu samych siebie. Na dobrej autoprezentacji. Cechuje nas bylejakość. Byle jak, byle kiedy, byle z kim. Byle do przodu. Jednak to dziwne "parcie do przodu" w większości przypadków jest de facto cofaniem się w tył. Cechuje nas zaściankowe traktowanie samych siebie. Jeden drugiemu skoczyłby do gardła, tylko po to, aby poczuć sie lepiej. Tylko po to, aby być przez chwilę lepszym, fajniejszym, mądrzejszym. Jeżeli ktokolwiek się wybija ponad przeciętność wówczas jest traktowany jako odmieniec, wariat, świr, przygłup.  Odzysk jedzie na wschód (foto Bear) Ciężko nam przyznać się do własnych błędów. Ot. Chcemy być niezawodni, nieomylni, wspaniałomyślni. Bardzo rzadko mówimy: "Tak stary, miałeś rację", "Gratuluję, udało Ci się". Zwykle łatwiej nam przechodzi "Ten (wulg1, wulg2, wulg3), widziałeś co ten (wulg4) zrobił". Lubimy czy wręcz uwielbiamy być w czymś omnibusami. Tanim nakładem pracy chcemy mieć wiele. Często się zniechęcamy. Nie potrafimy myślami wybiegać dalej niż na tydzień do przodu. Brak nam umiejętności planowania dłuższego czasu niż miesiąc. Plan rozwoju musimy mieć narzucony, a i tak "nie pasuje on nam". Ci którzy wychylają się ponad przeciętność i chcą coś sami robić - są automatycznie na straconej pozycji. Pisałem te słowa patrząc się trochę i na swoją osobę. Jednak ostatni czas pokazał mi jedną sprawę. Ci któzy wierzą we własne siły i we własny "sukces" mogą zrobić wiele. Zamiast marudzić nad własnym losem czy też tym co się stało, co mnie "spotkało" - wolę działać i być aktywny niż zamknąć się w sobie i pier...lić jak to zostałem przez los skrzywdzony.
|
|
| | «« start « poprz. 1 2 3 nast. » koniec »»
| | Pozycje :: 1 - 9 z 22 |
|
|
Ilość odwiedzin:
66,020Odwiedzin:
20Dzis:
56Wczoraj:
Odwiedza nas 1 gość
Dziś jest
| 11 Marca 2010 | | Czwartek | Imieniny obchodzą: Benedykt, Drogosława, Edwin, Kandyd, Konstanty, Konstantyn, Prokop, Rozyna, Sofroniusz | | Do końca roku zostało 296 dni. |
Polecam!
|