Tak. Podró¿uj±c czêsto ¶rodkami publicznej komunikacji (PKS, M(P/Z)K) chc±cy czy niechc±cy biorê udzia³ w ró¿nych dyskursach. Czasem jest to grupka dosyæ przyja¼nie nastawionych, roze¶mianych m³odzieñców, czasem trochê mniej przyja¼nie nastawionych. A czasem - para ¶wie¿o upieczonych wf-istów wracaj±ca z pracy.
Wydawaæ by siê mog³o, i¿ wf-u ciê¿ko siê nauczyæ nie jest. Ot, idzie siê na AWF, przez ca³e studia gra siê w pi³kê/siatkê etc. Pi±tka na dyplomie za brzuszki i ... w najlepszym przypadku na trenera, w najgorszym - do podstawówki.
I tu zaczynaj± siê schody. Jak wiadomo, trener dostaje zwykle pensjê podobn± "wielko¶ci±" do nauczycielskiej, z tym, i¿ p³acon± w euro. I czêsto gêsto czuj± siê przez Pañstwo oszukani. Ale nie o tym teraz.
Otó¿, moi wf-i¶ci z tylnego siedzenia przez wiêkszo¶æ czasu rozmawiali o tym, jak to (g³upi) kadrowi mogli pozwoliæ, aby kobieta mia³a lekcjê z grup± mêsk±, natomiast mê¿czyzna - z grup± ¿eñsk±. W tre¶ci ich rozmowy wynik³o, i¿ poza rzucaniem pi³ki do kosza i kopania w przys³owiow± "szmaciankê" oni robi± jeszcze jakie¶ sk³ony, przysiady etc. I problem by³, jak tu on, facet ma pokazaæ 13 letniej "panience" jak±¶ figurê bez mu¶niêcia okolic "przez prokuratora pilnie strze¿onych". Chodzi³o tu o jak±¶ figurê zwan± samolot czy co¶ takiego. Lub kobitkê pokazuj±c± owy samolot m³odzieñcowi zapewne wy¿szemu i ciê¿szemu od siebie o przynajmniej po³owê.
Martwimy siê wszyscy o to, czy nasze dzieci bêd± mia³y proste krêgos³upy, czy bêd± (...). A tu taka prozaiczna sprawa.
Takie rzeczy tylko w .... polskiej szkole.